Pamiętam dobrze Twoją opowieść,
Pisaną martwą ciszą na brzegach powiek.
Wciąż jeszcze widzę te znaki,
Tlące się ciepło na granicy wzroku,
W bezruchu skaczę w wodospad wspomnień.
Pamiętam tę wieczorną mgłę,
Chmury płynące nad stojącą wodą,
I żwir, i drzewa, suche od upału.
Pamiętam podróż i pamiętam taniec,
Gdy śnieg pomału przestawał być ochłodą.
Wspominam wiatr, co mógł być zatraceniem,
A niósł miliony zapachów
Wśród milczącej nocy.
Te podróże w czasie kiedyś mnie wykończą.
Usnę, zmęczony nieustającym światłem,
Przeświecającym przez teraz.
Ale trudno pozbyć się wspomnień -
Nie pamiętać tego, co stało się Tobą.
Szczególnie wtedy, gdy ktoś przez przypadek,
Bawiąc się, stworzył Ci duszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz