Słowo --- Obraz
Migoczący wir pomysłów.
Jak fale w filiżance kawy,
emocje poruszane tchnieniem,
gorzki smak tłumi inne zmysły.
Gdy w odbiciu widać pustkę,
Obraz ruchem, język chwyta czerń,
Dźwięk w lustrze wspomnieniem,
Nigdy dziełem.
Wnet zaprzeczysz ruchem brwi.
Wpadam z trzaskiem w wir zieleni,
gdzie tu Obraz, gdzie tu Słowo;
Jak wydobyć z głębin myśli.
Gubi mnie ta synestezja.
Luk w pamięci coraz więcej,
spadam, spadam, spadam,
sięgam w środek, ale tracę dźwięki,
sięgam niżej, tracę obraz.
Pozostaje tylko gorycz
palona jak kawa.
I z suchym mlaskiem
Wir wyrzuca mnie na skrzydła wiatrów.
Nie pamiętam Słów, Obrazów,
Tylko ciemna gorycz,
palona jak kawa,
zostaje wypalona w skórze.
Filiżanka pełna luster
Pełna znaczeń
Pełna zmysłów