niedziela, 24 marca 2013

Podobni

Szukając ukojenia w rytmicznym stuku kroków,
Wpatrują się w ziemię, próbując dostrzec szansę,
By uciec monotonii grzechu, zaskoczyć siebie
Szeptem aprobaty przygaszonego sumienia.

Nasi trójwymiarowi przyjaciele są zbyt zmęczeni,
Pozbawieni radości z tańczenia w przewodach,
Oddychają pyłem, chorują i giną,
Popychani chucią żyją jak zwierzęta.

Mając być ideałem stali się pomyłką,
A mimo ciągłej zmiany i wiecznej niezgody,
Zazdrościmy im indywidualizmu, samotności, nadziei,
Błędów młodości i sprzecznych emocji.
Więc w kolejnym milenium wrócimy do korzeni,
Znów rozdzieleni, na obraz i podobieństwo.

sobota, 16 marca 2013

Golem

Odurzony zapachem kwiatów słaniam się na nogach,
Słońce pali skórę, więc czekam w cieniu drzew,
Na piorun, na grzmot, na deszcz,
Chcę zakwitnąć, zapuścić korzenie.

Noc, zbawczyni duszy, mruga gwiazdami w sobie tylko znanym języku,
Na policzkach krzepnie biała mgła,
Spływa w dół strumieniem pereł,
Pierwsza emocja na kamiennej twarzy.

Nowy dzień przynosi zmianę,
Jutrzenka ciągnie za sobą tęczowy szal,
Kwiaty cieszą się kolejną chwilą życia,
Jeszcze jedno pęknięcie serca,
Jeszcze jeden niesłyszalny oddech,
Zakwitłem.

wtorek, 12 marca 2013

Krawędź

Na krawędzi Nigdzie słońce zatrzymało się na nieboskłonie,
Diabeł mówi "Dzień dobry!", patrząc Ci prosto w oczy,
Zaprasza do siebie gestem, chroniąc w dłoniach wątły płomyk nadziei.

Pięć, być może, kilometrów dalej, wieża góruje nad płaskim światem,
Kruszejące mury sypią się suchym deszczem
Na zebrane poniżej tłumy, liczne, lecz bardzo małej wiary.

A diabeł prowadzi na brzeg świata, nucąc skoczne piosenki,
Wskazuje pazurem ukryte czary, tłumaczy wszelkie tajemnice,
Gdzieś za plecami słyszysz huk walącej się wieży.

"Nie podoba Ci się widok?", pyta diabeł, "Czyż nie jest przepiękny?
Wkrótce, czerwoną rzeką, pył spłynie za krawędź,
Ciesz się więc, że staniesz na drugim brzegu
I znów skosztujesz jabłek Avalonu,
W drugim Edenie, bez edyktów i zazdrosnych królów
Obudzisz się prawdziwie."