Ponownie - ucieczka w świat smutków,
Podziałów, złych wyborów,
Kawałków papieru z zeszytu,
Krwi bez koloru płynącej.
Chwiejna dłoń na klamce leży;
Krokiem, kopnięciem w drzwi
Śmiało pójdę w głąb, dalej,
W wiatr dmący uczuć niestałych.
Poprzedzona śmiercią walka z rzeczywistością
Męczy gniewem gorzkim.
Stare uśmiechy leżą rozlane.
W wazonach wykwita nowy kolor twarzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz